Proces kreatywny zdaje się dla wielu procesem chaotycznym. Przecież pomysły zazwyczaj wysypują się z rękawa w najmniej spodziewanym momencie, a osoby twórcze tylko myślą, kontemplują i generują idee. Czy naprawdę tak to widzicie? Taki macie obraz osoby kreatywnej? Nic bardziej mylnego.

Kreatywność, szczególnie w ujęciu biznesowym, posiada ramy i konkretnie opisany proces, po to, by mogła dawać efekty. Richard Koch powiedział: „Tworzenie nie jest tajemniczym procesem […]. Tworzeniem da się sterować, jeśli się wie, co je napędza. Jeśli to zrozumiemy, możemy tworzyć”.

Jakie są zatem etapy procesu kreatywnego? Oprę się tutaj na modelu G. Wallasa.

  1. PRZYGOTOWANIE – ten etap jest bardzo istotny ze względu na potrzebę określenia kierunku naszego procesu twórczego. Co chcemy stworzyć? Jaką mamy intencję? Jakie mamy produkty na rynku? Rozważamy możliwe rozwiązania. Analizujemy problem, myślimy szeroko, perspektywicznie. Nasz umysł działa świadomie.
  2. IMERSJA – na tym etapie, po uprzednio zastosowanej szerokiej perspektywie, znacząco zawężamy pole naszego myślenia. Tworzymy naszą intencję, nasze „po co?”. Konkretyzujemy kierunek, zanurzamy się w istotę problemu i na tym etapie wrzucamy pierwsze pomysły, dzielimy się nimi, a nasz umysł jest chłonny, otwarty.
    Na tym etapie mogą się pojawić już pierwsze elementy zawahania, kiedy zadasz sobie pytanie, czy rzeczywiście chcesz coś zmieniać, czy jesteś gotowy na taką otwartość. Warto jest jednak podjąć ryzyko, by otworzyć się na kolejny etap.
  3. INKUBACJA – tutaj zaczyna działać nasz umysł podświadomy. Zawieszamy się i myśli przychodzą z poziomu intuicji. To etap wyciszenia, spowolnienia. Warto przejść się, mieć kontakt z naturą lub rozluźnić i pośmiać. Na tym etapie twój pomysł powoli nabiera kształtu, detali. Czasami masz wrażenie, że już widzisz konkretne rozwiązanie, lecz ono znika. Trzeba dać sobie czas i pozwalać sobie na ten proces. Warto zwrócić uwagę na uważność, akceptację i wyciszenie na tym etapie.
  4. Moment OLŚNIENIA – Aha! W tym etapie twój pomysł się wykrystalizował: napisałeś, nazwałeś, lub stworzyłeś pierwsze ramy. To jest także etap natchnienia w procesie artystycznym. Ale to natchnienie nie przychodzi znikąd. Nie przychodzi samo, bez podjęcia procesu twórczego, bo nic nie dzieje się bez pracy. Te pomysły biorą się z podświadomości i są efektem podjętego procesu inkubacji. To rezultat twoich działań.
  5. WERYFIKACJA – kolejny etap, w którym nasz pomysł podlega sprawdzeniu. Oceniasz, czy tego właśnie szukałeś, czy odpowiada on na zadane na etapie przygotowania pytanie i intencję. Warto pomysł dokładnie opisać, sprawdzić i omówić ze znajomymi czy współpracownikami, a najlepiej wykonać prototyp, by sprawdzić jego działanie w praktyce. Z tego etapu możemy również wrócić do etapu 3, czyli inkubacji, jeżeli nasz pomysł nie spełnia postawionych sobie wymagań i nie wpisuje się w nasze „po co?”. Ten etap jest też często zalążkiem kolejnego procesu twórczego.

Proces kreatywny oparty na tych zasadach przybliża nas do rezultatu, a podejmując świadomy wybór podążania za procesem i akceptację każdego jej etapu, dochodzi do większej ilości momentów olśnienia i naszej satysfakcji z kreatywnego procesu. A chyba właśnie o to chodzi?

Powodzenia w kreatywnym podejściu do świata! 🙂